BLOG - fotografia, montaż video, audio, animacja, 3D, modele 3D, efekty specjalne, filmy, sprzęt

Kamera sportowa, dwie propozycje – Go Pro HERO 5 vs. Sony Action Cam

Od dłuższego czasu (dobre dwa lata, ha ha) poważnie rozglądam się za sportową kamerą do mojego filmowego arsenału. Nie jestem wybitnie sportowo zaangażowany i przyznam, że taki sprzęt bardziej interesuje mnie z filmowego zacięcia niż z faktu, że można go używać np. na rowerze, w wodzie, czy też w bardziej ekstremalnych warunkach. Patrz, jeden z moich ulubionych materiałów zrealizowanych za pomocą kamer sportowych „Burj Khalifa Pinnacle BASE Jump”.

Na co chciałbym sobie pozwolić?

Dobrze. To oczywiście ekstremalne zastosowanie, które zrobiło na mnie duże wrażenie. Teraz podzielę się z Wami jaką kamerę chciałbym dołączyć do swojego zestawu. Jest to Blackmagic Micro Cinema Camera, która ma to do siebie, że jest jedyną znaną mi (pewnie jest ich więcej) kamerą z wymienną optyka zdolną do podobnych wyczynów, jak te widoczne na powyższym filmie. Jakie ma możliwości BMCC? Cóż… z matrycą Super 16, ujęciami w standardzie 1080p w 50 klatkach (PAL), 13 stopniami rozpiętości tonalnej i możliwością zapisu w kodekach ProRes czego chcieć więcej? Dobrze. Można się pokusić, że powinno być 4K, czy bardziej ultraHD, ale nie przesadzajmy. Problemem BMCC jest cena. Grubo powyżej 5 tysięcy złotych za sam korpus sprawa, że gdybym miał dzisiaj kupować kamerę spod znaku BlackMagic trafiłoby na Pocket Cinema Camera a nie BMCC. Powiem otwarcie nie mam budżetu na taką kamerę. Zwłaszcza, jeśli doda się konieczność zbudowania arsenału optycznego jakiego wymaga nowe mocowanie. Dobrze więc między czym się zastanawiam?

GOPro HERO 5

GoPro Hero 5, źródło: flickr.com/CC

GoPro Hero 5, źródło: flickr.com/CC

Zaczniemy od lidera innowacji kamer sportowych, i powiem szczerze, że raczej na tej kamerze zostanę. Po pierwsze GoPro zbudowało sobie pokaźną grupę oddanych odbiorców modelami poprzedzającymi HERO 5. Wielu z nich chwali sobie podejście firmy i jakość jaką wypracował producent. Po drugie, mnie w 5 interesują trzy kwestie: zapis ultraHD, funkcja timelapse i slow motion (kamera ma zapisy w 50 i 100 klatkach na sekundę w potężnych rozdzielczościach). Nie będę się rozpisywał o zaletach tego urządzenia z prostego powodu, że jest sto rożnych recenzji w sieci tej kamery. Jest ona uznana i z chęcią sprawdzę co potrafi, jeśli to możliwe jeszcze tego lata. GoPro ma de facto jednego konkurent, który jednak mniej do mnie przemawia.

Sony Action Cam

Mam mieszane podejście do firm, które starają się być, jak multihouse do wszystkiego. Zawsze w takich chwilach przypomina mi się mało eleganckie, acz zabawne powiedzenie:
„Jak coś jest do wszystkiego, to jest… do niczego.”
Tak też czasami postrzegam Sony. Firma stara się obłędnie mieć w swojej ofercie elektronikę dla każdego, od profesjonalnych filmowców, przez fotografów (seria bezlusterkowa Alfa), przez miłośników zabawek, po zastosowania bardziej niecodzienne. Czy wiecie, że pod marką Sony są produkowane np. sprzęty audio dedykowane na łodzie? No dobrze. W świecie kamer Sony ma sportową serię ActionCam. W niej model FDR-X3000.
Sony FDR-X3000, źróło: materiały promocyjne Sony/sony.com

Sony FDR-X3000, źróło: materiały promocyjne Sony/sony.com

To także zabawka kręcąca w rozdzielczości ultraHD, mogąca spełnić podobne co GoPro zastosowania. Co mnie jednak obawia to, że nie mogłem ustalić, czy jest w niej format timelapse. Niestety… z bardzo dużą nadzieją chcę zainwestować właśnie w tę funkcję. Jeśli chcecie przeczytać więcej odsyłam do wpisów o moim prywatnym projekcie pt. «„House of Cards”… w Kato». Więcej o nim tutaj i tutaj. Sprzęt od Sony ma jedną zasadniczą przewagę nad konkurentami, to fizyczna stabilizacja matrycy. Mało która kamera sportowa ma takie rozwiązanie, a po testowych ujęciach, które można zobaczyć w sieci widać, że wpływa ono na stabilność ujęć. Niestety, to rozwiązanie kosztuje.

Ceny i konkluzja

No dobrze. To o jakich cenach tych sprzętów mówimy? GoPro HERO 5 to obecnie (lipiec 2017 roku) kwota niewiele powyżej 1800 zł, gdy Sony FDR-X3000 kosztuje więcej, około 2300 zł. Za GoPro przemawia łatwiejsza obsługa ekranem dotykowym, którego Sony nie ma, gdy Sony dominuje wspomnianym stabilizowaniem fizycznym obrazu. Ja już decyzję właściwie podjąłem. Podzielę się z wami wynikami po tym, jak już podejmę finalne decyzje i dokonam zakupu.

  1. Avatar
    • Sybil, 10 lipca 2017, 20:18

    Odpowiedz

    Nigdy juz bym się nie zdecydował na gopro. Sony to zdecydowany lider teraz. Sam wybrałem Lamax x10 w stosunku do gopro5 która jest 2x droższa a pozwala na naprawdę nie wiele więcej. A zdecydowałem się na taki zakup ponieważ w 4k taka x10 wypada nawet lepiej ponieważ szczegółowość jest na korzyść Lamaxa. A jak się porówna nagrania w nocy to można zawyć jak się kupiło gopro5.

  2. Avatar

    Odpowiedz

    Prywatnie używam gopro Hero 5, w celach służbowych Sony alpha 600, oba sprzęty są dobre ale do innego zastosowania, oba polecam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.