BLOG - fotografia, montaż video, audio, animacja, 3D, modele 3D, efekty specjalne, filmy, sprzęt

4K. Nie ma odwrotu

Nie gości na blogu moja praca zawodowa, bo nigdy nikt nie wie, czy i za ile, nie będzie pracował gdzie indziej. Stąd też moje ograniczone informowanie o zadaniach w ramach zawodu, w którym nie zawsze pracuję z video. 16 października jednak tak właśnie było. Miałem przyjemność pracować, właśnie w ramach obowiązków zawodowych, z plikami ultraHD. Nie był to pierwszy raz kiedy to robiłem. Przypomnę moje nagrania timelapseów, które technicznie są w rozmiarach 4K. Po raz pierwszy jednak cały mój projekt miał wymiar 3 840 na 2 160 łącznie z formatem wyjściowym. Było to interesujące doświadczenie, nawet jeśli trochę… niewspółmierne do wagi projektu. Film bowiem ostatecznie trafił do dystrybucji internetowej, która nie wymaga tak dużego formatu – Twitter, Facebook. Zaraz jednak udowodnię dlaczego dobrze się stało, że dostałem tę szansę.

Kwestie techniczne

Nagrano około 18 GB surowego materiału ultra HD, który dokumentował około 40 minut wydarzenia. Pliki pochodziły z aparatu Sony serii Alfa 3000. Nie były to nagrania wymagające merytorycznie, ale niemniej trzeba je było potraktować poważnie. Dobra rada – zawsze zadania traktujcie poważnie. Pliki nagrano w kilku konfiguracjach – z gimbala, z ręki, ze statywu. Ilość ujęć była różnorodna, dość kolorowa, jednym słowem było się czym pobawić a biorąc pod uwagę ogrom innych materiałów, jakie miałem do dyspozycji udało się zmontować dobry, merytoryczny materiał. Zobacz kanał oficjalny Sony na You Tube.

W montażu

Pierwsze co odkryłem już po nagraniu, to trudność dyskowa. Pliki były potężną dawką danych, które musiał przetrawić komputer w pracy na którym montuję – dość archaiczny Mac z 2010 roku. Dawał radę, ale ilość kalkulacji była wyraźnie widoczna w porównaniu do pracy w formacie full HD (1920 na 1080). Po drugie. odtwarzanie plików w Final Cut Pro X było wyraźnie obciążeniem dla całego systemu. Potrafiłem dokonać wymaganego montażu, ale płynność takiej pracy nie była ani łatwa, ani przyjemna. Na moje szczęście presji czasu nie było. W końcu po trzecie… To tylko kwestia czasu, jak ultra HD stanie się standardem w każdej pracy z video. Już sam mam dwie kamery zdolne nagrywać w standardzie tzw. 4K (GoPro Hero 5 i Mavic) co tylko pokazuje w jakim kierunku idzie branża. Z drugiej strony nie zawsze korzystam z tego rozwiązania, bo ważę, czy projektu (a czasami i same ujęcia) tego potrzebują.

Na przyszłość

Wskazówka. Mimo, że czasami docelowo filmy będą odtwarzane na telefonach i tabletach, trzeba się przyzwyczaić do pracy w formacie 4K. Sam uzasadniam sobie to spojrzenie na dwa sposoby: Raz. Materiały ulta HD w formatach i w platformach do strumieniowej emisji danych są pomniejszane. W efekcie odbiorca dostaje lepszą, większą paletę rozwiązań dla swojej wygody, a w końcu wszystko robimy z wygodą odbiorcy jako priorytetem. Zaznaczę, że YouTube oferuje nam wybór jakości odtwarzania, o tyle Facebook już nie. Dwa. Archiwizacji danych w 4K wydaje się wskazana. Jeśli kiedykolwiek ktoś spotka się z naszą twórczością za lat 10, 15, czy 40, czy 100, będzie miał lepsze możliwości i jej odbioru i jej edycji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.