„Trylogia rzymska” Roberta Harrisa. Recenzja
Mam za sobą potężne dzieło literackie inspirowane i oparte o źródła historyczne, które skompilował Robert Harris. O jakich książkach mowa? O jego monumentalnej pozycji „Trylogia rzymska,” którą angielskojęzyczny świat zna pod tytułem: „The Cicero Trilogy”. Składają się na tę serię: „Cycero” (oryginalne wydanie 2006), „Spisek” (2009) i „Dyktator” (2015). W Polsce pozycje te wydało Wydawnictwo Albatros, a w postaci pięknie odczytanego tekstu ma w swojej propozycji Audioteka. Tą też ostatnią wersję zdecydowałem się odtworzyć w wolnym czasie, w październiku i listopadzie 2025 r. Głos, jaki podjął się tego monumentalnego zadania należy do Marcina Popczyńskiego. Jaka jest ta nietypowa, literacka propozycja? Oto moje spostrzeżenia.
Naturalnie znaczna większość postaci całej historii – Tiron, Cycero, Pompejusz, Juliusz Cezar, Lucjusz Katylina, Attyk, itd. – to postacie historyczne. Jednak nie można ich tu tak jednoznacznie zrównać z ich realnymi, przeszłymi pierwowzorami. Wiele dialogów, akcji i spotkań – zwłaszcza tych jeden na jeden lub dialogów skrytych i tajnych – nie miało realnie miejsca. To sprawia, że Harris mógł sobie pozwolić na tak intrygujący i zawiły fabularnie konstrukt, jaki Tiron nam przedstawia. A jaki on w sumie jest? To wyśmienita i dramatyczna opowieść o wielu wątkach, które często się przeplatają. Dają obraz dekadencji i niezwykłego starcia, jakie odbywa w swoim życiu Cyceron. Pierwotnie ambitny, choć z niedoskonałym rodowodem, prawnik, aż w końcu senator, mówca, polityk i konsul. Na koniec znów prężnie działający mąż stanu, który ponosi śmierć w podeszłym wieku za zasady, jakie stanęły w sprzeczności z ambicjami młodego i mierzącego najwyżej Augusta.
Tym, co mnie się osobiście spodobało, to fakt, że Harris i jego bohaterowie nie uciekają od skrajności. Zabójstwo, honorowa śmierć, samobójstwo lub ucieczka poza Italię to rozwiązania jakie są do ich dyspozycji. Ba, część z postaci tego dramatu korzysta z tych rozwiązań. Stąd też kluczowa decyzja, poparta głosem Senatu, jaką Cyceron podejmuje i z jaką będzie żył już do końca swojego życia. Mowa o konkluzji obnażenia spisku, która uratowała Republikę… choć na krótko.
Tom drugi kończy się, gdy Cyceron zbiera pochwały wynikające z jego działania, co wprowadza nas w ostatni akord jego życia – czyli późną dojrzałość, dobrowolne wygnanie z Rzymu, starość i w końcu rolę, jaką odegrał po zamordowaniu Juliusza Cezara.
W młodości Cycerona jest nadzieja na osiągnięcie wielkości i wpisanie się w wielki kanon postaci – konsulów – monumentów Republiki. W momencie, kiedy osiąga on ten szczyt realnym staje się polityczne zagrożenie, które następnie musi ulec wielkości osoby bohatera, by w schyłkowym momencie jego życia triumfowało w nowej, wyrafinowanej i precyzyjnej postaci. Postaci dyktatury, którą w życie wciela Oktawian August. Młodzian, który choć był przez Cycerona widziany jako możliwy zbawiciel, przehandlował jego życie za drugi triumwirat – kolejny krok w jego drodze do absolutnej politycznej władzy w Rzymie. Tę władzę zdobył niewiele później, kiedy porozumienie z Lepidusem i Markiem Antoniuszem posypało się a Oktawian sięgnął przez wojnę po swoje Imperium.
- W przeciwieństwie do klasycznej trzecioosobowej lub pierwszoosobowej formuły Harris zdecydował się „odtworzyć” w swoich książkach dzieło innego, współczesnego bohaterom, człowieka. Narratorem całego cyklu jest bowiem nie kto inny, jak biograf Cycerona.
- Wiele dialogów, akcji i spotkań – zwłaszcza tych jeden na jeden lub dialogów skrytych i tajnych – nie miało realnie miejsca. To sprawia, że Harris mógł sobie pozwolić na tak intrygujący i zawiły fabularnie konstrukt.
- W pierwszej książce Harris skupia się w sumie na dwóch sprawach jakie kreśli. Pierwszą jest publiczna kariera Marka i jego życiowa ambicja. Tej znów tłem są zakulisowa działania, w jakie też jest wmieszany Cyceron, to drugi trzon tej pierwszej powieści.
- Harris uchwycił życie nie tylko męża stanu, jakim był Cyceron. Udało mu się także pokazać pewien proces erozji politycznej, który zaczął się od korupcji i przekupstwa, degeneracji i dekompozycji, a potem doprowadził do wyjałowienia życia publicznego Republiki.
- Aspekty intrygi politycznej, thrillera i społecznego dramatu dają tym książką największą siłę.
- Harris napisał wciągającą, żywą i intrygującą wersję życia Cycerona. Ubrał ją w trzy książki, z których każda nadaje się do czytania osobno, ale tylko razem, po kolei stanowią pełnię.
Narrator w środku wydarzeń
W tę historię wchodzimy dzięki ciekawemu zabiegowi, jakim jest narracja całego dzieła. W przeciwieństwie do klasycznej trzecioosobowej lub pierwszoosobowej formuły Harris zdecydował się „odtworzyć” w swoich książkach dzieło innego, współczesnego bohaterom, człowieka. Narratorem całego cyklu jest bowiem nie kto inny, jak biograf Cycerona, jego niewolnik, przyjaciel rzymskiego orędownika Republiki, stenotypista, towarzysz Tiron. Książki cyklu są próbą fikcyjnego odtworzenia biografii Cycerona, którą Tiron realnie napisał. Dzieło takie – biografia Cycerona – rzeczywiście powstało. W zawieruchach upadku Imperium Rzymskiego jednak tomy oryginalne i kopie zaginęły lub – co bardziej prawdopodobne – zostały strawione pożogą wielu dekad wojen i zniszczeń. Znamy więc tylko kilka fragmentów tego oryginału, które przetrwały do czasów współczesnych dzięki cytatom w innych dziełach. To narracyjne rozwiązanie okazuje się zaskakująco ciekawe. Daje omawianym literackim pozycjom niezwykłego „zbliżenia” do postaci i wydarzeń, jakie dzieją się na kartkach książek Hrrisa. Co więcej, uwiarygadniają się same, bo w treść całości autor wkomponował także listy, wypowiedzi, przemówienia głównego bohatera, jakie zachowały się dla potomności. I to sprawia, że tym bardziej, jego propozycja nabiera na wiarygodności i autentyczności. Nawet, jeśli w ostatecznym rozrachunku, jest to ubarwienie i fikcja literacka wkomponowana i poprzeplatana z faktami historycznymi. Tiron, jako naoczny świadek, nadaje tym książkom dynamicznego i bardzo prężnego tempa. To zabieg, który – w mojej ocenie – najbardziej wyróżnia całość tej literackiej próby.
Trylogia Rzymska, Materiały promocyjne | Źródło: audioteka.com
Sława prawnika i kariera oratora
Harris osadza swoją opowieść w bodajże najbardziej kluczowym momencie rzymskich dziejów. Z historii wiemy, że to właśnie lata 60-te, 50-te i 40-ste p.n.e. są w Rzymie wielką próbą sił między ambicją jednostek, a podupadającą (i w końcu pokonaną) siłą instytucji Republiki Rzymskiej. To właśnie w tych czasach pojawili się – obecni w książkach – triumwirzy: Juliusz Cezar, Gnejusz Pompejusz i Marek Licynujsz Krassus. I to właśnie oni oraz ich następcy: Marek Antoniusz, Lepidus i Oktawian August, dokonali dzieła zniszczenia na Republice. Harris jednak sięga do życia Cycerona wcześniej kreśląc w pierwszej książce, nie tyle preludium do późniejszego upadku Republiki, co budując fenomenalną narrację o wejściu Cycerona na piedestał polityczno-prawniczej chwały. Autor odegrał kluczowy akt życia polityka – oskarżenie i proces Gajusza Werresa, namiestnika Sycylii. Dla niewtajemniczonych był to proces, jaki zbudował pozycję Cycerona w rzymskim społeczeństwie i otworzył mu w sumie drogę do politycznych apanaży. W pierwszej książce Harris skupia się w sumie na dwóch sprawach, jakie oczami Tirona, kreśli. Pierwszą jest – już trochę wspomniana – publiczna kariera Marka i jego życiowa ambicja. Cyceron chce zostać Konsulem. To najwyższy i zarazem kluczowy urząd skupiający na pół roku władzę w Rzymie. Piastowany w duecie przez dwie osoby. Wybór odbywał się w głosowaniu, które jednak nie zawsze preferowało lepszych i odpowiednich kandydatów. Urzędy w Starożytnym Rzymie były odskocznią do kolejnych stopni kariery. Konsulat stanowił ukoronowanie takiego działania i był – realnie rzecz ujmując – krótkim czasem piastowania niemal totalnej władzy. Tę część polityki Harris także umiał pięknie opisać w omawianej książce. Urzędy trybunów, edylów i stanowiska senatorów stanowią imponujące tło do intryg i walki o władzę, która rozgrywa się na oczach czytelnika. I to właśnie te zakulisowa działania, w jakie też jest wmieszany Cyceron, to drugi trzon tej pierwszej powieści.Spisek, który zaważył na jego życiu
Momentem przełomowym całości staje się początek tomu drugiego. Ten opisuje najważniejszy rok w karierze Cycerona. Czyli 12 miesięcy roku 63 p.n.e. To wtedy Cyceron piastuje konsulat wywalczony rok wcześniej, a jego konsularnym towarzyszem jest wówczas Gajusz Antoniusz Hybryda. Także historyczna postać, która odgrywa pośrednią rolę w późniejszych wydarzeniach trylogii. Całość zaczyna się, kiedy – w styczniowy poranek – Cyceron zostaje wezwany na plażę Tybru i ogląda zmasakrowane ciało zamordowanego, młodego niewolnika. Jak się potem okazuje, w cieniach i kulisach władzy rodzi się spisek, który ma pozbawić go życia i oddać wszystko w ręce jego wrogów. Nie będę wchodził w szczegóły spisku Katyliny, bo to – sama w sobie – wyśmienita historia. Dość powiedzieć, że Harris zdołał ją zakamuflować, zbudować i rozegrać w sposób mistrzowski. Tom drugi to wspaniała lektura oparta o intrygę polityczną jakiej ze świecą szukać we współczesnych thrillerach politycznych.
Trylogia Rzymska
Ostatnie akordy Republiki Rzymskiej
Tym też jest tom trzeci tej politycznej intrygi. W nim rozgrywa się finał istnienia Republiki, czyli: powrót do Rzymu z podbitej Galii Juliusza Cezara, następnie rozpad pierwszego, tajnego triumwiratu, wojna domowa między zwolennikami Cezara i Pompejusza (Cyceron był wśród tych ostatnich), aż po wzrost władzy Cezara po ucieczce Pompejusza do Egiptu, gdzie ten ostatni zginął, i w końcu wielkie przygotowania do kolejnej wyprawy zbrojnej na wschodzie. Tej Juliusz Cezar nie doczekał i nie zrealizował, bo w Idy Marcowe roku 44 p.n.e. padł ofiarą udanego, choć słabo przemyślanego, spisku na swoje życie. Brak tej kluczowej postaci kończy życie instytucji Republiki. Przez swoje działania Cezar nadwątlił ustrój państwa do tego stopnia, że jego resztki stają się teatrem walki kolejnych pretendentów do jego spuścizny – tutułów i władzy totalnej nad całym cywilizowanym światem. Przez cały ten okres, kilkunastu lat w sumie, Cyceron powoli traci na znaczeniu, choć odgrywa rolę ważnej postaci rzymskiej polityki. Harris oczami i piórem Tirona pokazuje czytelnikowi powolną degradację więzi łączących obywateli i ich państwo. Uszczupla i umniejsza kolejne elementy nadając coraz większego znaczenia władzy wojskowej. Tej znów główny bohater praktycznie nigdy nie piastował. W końcu wprowadza postać, którą finalnie osadziła historia na tronie imperatora rzymskiego – Gajusza Juliusza Cezara Oktawiana, bardziej znanego jako Oktawian August. Młody wojskowy, polityk i w końcu cezar kończy życie republiki i Cycerona. I jeśli miałbym znaleźć jakiś mniej dopracowany element tego wielkiego działa, myślę że to właśnie tutaj tkwi słabość. Ten finał nie ma tego samego tępa i tego samego napięcia, jakie towarzyszy wcześniejszym wydarzeniom trylogii. Może to spowodowane wyczerpywaniem się paliwa, jakim było życie Cycerona? Może też ma znaczenie fakt, że konkluzja jest znana kilkanaście stron wcześniej.W stronę dyktatury
Harris uchwycił przez narrację Tirona (pisaną wiele lat później, w starości tego bohatera) życie nie tylko męża stanu, jakim był Cyceron. Udało mu się także pokazać pewien proces erozji politycznej, który zaczął się od korupcji i przekupstwa, degeneracji i dekompozycji, a potem doprowadził do wyjałowienia życia publicznego Republiki. Pozbawił całe społeczeństwo największego miasta/państwa świata kręgosłupa moralnego i tym samym utorował drogę nie tylko do spisku Katyliny, ale i do tragedii, którą była kariera polityczna Juliusza Cezara. Ambicja tego ostatniego i sięgnięcie po sztylety skrytobójców, jako ostateczne rozwiązanie, to finał dramatu, którego ofiarą padł nie tyle Cezar, co rządy prawa pogwałcone przez ambitnych polityków. Co ważne, rozwiązanie morderstwa Cyceron pochwala. Bohater, który gra ważne role w prawie każdym z tych końcowych akordów był i jest idealną soczewką, w jakiej można pokazać opisany proces. Harrisowi się to udało.
Trylogia Rzymska

