montaż

Kadr z filmu "Bo we mnie jest seks"

3 w 1. „Bo we mnie jest seks”

Pewnie jak każdy, i ja konsumuję wiele treści i twórczości w ciągu miesięcy roku. Stąd też ten pomysł na wpisy mniej rozbudowane. Przekazujące kilka spostrzeżeń o różnych dziełach z jakimi się spotykam w skondensowanej formie.

Kadr z filmu "Dune, Część pierwsza" w reżyserii Denisa Villeneuvea

Recenzja piaskowego obrazu autorstwa Denisa Villeneuvea. Dune I i II

W mojej rodzinie, w niektórych rozmowach o dziele autorstwa Franka Herberta padały opinie, że to nie jest de facto książka jaką można wyrazić za pomocą języka wizualnego. Czyli, że po prostu jej poziom komplikacji i narracji nie jest do oddania tak plastycznym narzędziem, jakim jest film. Tym bardziej nawet w kilka godzin, takiej produkcji. Po seansach wizji Denisa Villeneuvea, który zabrał historię Paula Atrydy w zamknął w dwóch filmach (odpowiednio 155 i 165 minut) nie jestem tego już tak pewny jak bywałem wcześniej. Francuski reżyser zdecydował się na kilka zabiegów wobec całego, ogromnego dzieła, i uważam że większość z nich wyszła tej produkcji na dobre. Oto szczegóły, choć może zacznijmy klasycznie – rysem fabularnym.

Kadr z filmu "Kos" w reżyserii Pawła Maślony

To jest dobre. Recenzja filmu „Kos”

Filmy z gatunku historycznego to bardzo ciekawa grupa. Są wśród nich takie, o jakich wszyscy pamiętamy, są i te mniej udane. A film w reżyserii Pawła Maślany „Kos” (2023) w sumie do tej grupy się nie zaliczy. Nawet jeśli traktuje o osobie polskiego bohatera narodowego, generała Tadeusza Kościuszki. Oglądałem ten trwający godzinę i 58 minut film w styczniu 2024 r., czyli niewiele po jego polskiej premierze.

fot. "Cursed", Netflix 2020

„Przeklęta”, czyli co? Recenzja serialu z Netflixa

Kiedy subskrybowałem Netflixa zdawałem sobie sprawę z faktów. Główny jest taki – ilość treści możliwej do zobaczenia w serwisie, jest po prostu oszałamiająca. „Przeklęta” (ang. Cursed) to serial w miarę nowy i dlatego też ciekawy. Zobaczmy, czym je się tę mieszankę Franka Millera i Toma Wheelera. Rys fabularny Zaczynamy w dość konwencjonalnym środowisku, jak na...

Michael Douglas i Brittany Murphy w głównych rolach w kadrze z filmu, produkcja spod szyldu: 20th Century Fox

„Nikomu ani słowa” a w nim Sean Bean

Obrazy oparte o intrygę szantażu to zazwyczaj dobre kino. Tak jest i w tym przypadku.   Mało kogo przyciąga obraz sprzed 18 lat. A jednak stwierdziłem, że warto spróbować zajrzeć i zobaczyć film, w którym zagrał i wspomniany Sean Bean i Michael Douglas. Obraz Garyego Fledera nie jest głęboki o tyle, że eksploruje już użyty...

You cannot copy content of this page